Kategorie: Wszystkie | Kultura | Ludzie | Oglądane | Planer | Rozmowy | Techniczne | Śmieci z Sieci
RSS
czwartek, 08 lipca 2010
Europride, Pomada i wiele ciekawych rzeczy

dzieje się i będzie się działo w Warszawie w ciągu najbliższych dni.

 

A tak przekornie, bo dla większości biseksualizm to wciąż synonim wstrętnej rozwiązłości, zapraszamy na spotkanie o poliamorii organizowane przez Tomka Kuleszę i Ankę Kozek wspólnie z Pomadą - 12 lipca o 17:30 w kawiarni Relaks na ulicy Puławskiej 48 w Warszawie. Jeśli jeszcze nie wiecie czym poliamoria jest - serdecznie zapraszamy.

 

Homiki się postarały i zrobiły przegląd wydarzen, co niewątpliwie ułatwia planowanie wyjazdu, do obejrzenia tutaj.

 

Ja już planuję sobie przebranie, cieszę się niesamowicie na grę miejską i zamierzam dobrze się bawić także na dyżurach w PrideHouse, gdzie serdecznie zapraszam :)

 

do zo w wawie

 

 

 

sobota, 05 czerwca 2010
Wrażenia po debacie

Minęło już półtora tygodnia od debaty, zostałam już nawet pogoniona, by coś o niej napisać, więc oto kilka słów subiektywnego podsumowania.


Przede wszystkim, jestem zadowolona z wzięcia w niej udziału. To ciekawe, choć nie pozbawione stresu, doświadczenie.

Od początku wiadomo było, że temat biseksualizmu nie za bardzo nadaje się na debatę typu oksfordzkiego, chociażby ze względu na trudność w sformułowaniu tezy i ten fakt wydaje mi się, że mocno wpłynął na całokształt eventu. Ostatecznie tezą było zdanie "Biseksualizm jako wygodna orientacja", my natomiast byłyśmy w grupie argumentującej przeciwko tezie. Moje wrażenie było takie, że temat ten wyczerpie się szybko i będzie to dość mechaniczna, płytka rozmowa, i może tak właśnie by było, gdyby nie swoboda z jaką dyskusja się potoczyła. Z pewnym niesmakiem muszę stwierdzić, że "swoboda" moim zdaniem była chyba zbyt wielka i wielokrotnie zupełnie schodziliśmy z tematu, nie tylko wygody bycia biseksualistą, ale i biseksualizmu w ogóle. Oczywiście, pewien luz był jak najbardziej wskazany i dzięki temu dyskusja była interesująca, ale (tu zastrzeżenia mam do - pardon, nie pamiętam imienia - jednego z członków drużyny przeciwnej) wielokrotnie rozmowa dotyczyła poliamorii, seksu oraz zdrady w ogóle. Bo ileż można tłumaczyć, że biseksualiści to nie są z zasady poligamistami/poliamorystami lub że biseksualizm nie polega na pieprzeniu się z osobami obu płci, lecz na tworzeniu z nimi relacji? I to szczególnie, gdy we wstępie do dyskusji i zapowiedzi tematu padła definicja tego, czym biseksualizm jest.

Niestety sposób argumentacji (klasyczna obrona stereotypów i przejście "od szczegółu do ogółu") tejże osoby działał mi na nerwy i psuł wrażenie. Miałam nieprzyjemne retrospekcje z mocno homofobicznych wypowiedzi, nieprzymierzając np. pana Cejrowskiego, i szczerze zastanawiałam się jak to możliwe, żeby osoba tak zamknięta w stereotypowym myśleniu i niedoinformowana, brała udział w publicznej debacie, używając tego niedoinformowania jako argumentu. Przykład, który mnie specjalnie zadziwił, a który chyba dobrze obrazuje co mam na myśli, to moment, w którym owa osoba mówiła (nie pomnę pytania, na jakie odpowiadała, bo i to z reguły umykało w ferworze wypowiedzi), że skoro ci biseksualiści są i chcą się wiązać, to niech wchodząc w związek z kimś informują, że są bi i kiedyś zachce im się drugiej płci, więc znajdą sobie kogoś jeszcze - wtedy monogamiści mogliby od razu zdecydować czy chcą żyć w wielokącie lub być zdradzanymi. Miałam akurat okazję odpowiadać na tę wypowiedź i aż cisnęło mi się na usta, by wykrzyczeć tylko "Mylisz pojęcia! Biseksualizm to nie poligamia/-amoria!!!".

Zresztą, ten tok rozumowania i prowadzenia dyskusji, gdzie nasza strona właściwie głównie odpierała stereotypowe zarzuty, dość mocno dał się odczuć w reakcji publiczności, która swoje pytania kierowała przede wszystkim do grupy przeciwnej. Co ciekawe, największe emocje zarówno u rozmówców, jak i słuchaczy, wzbudzała rzeczywiście kwestia poliamoryczności niektórych ludzi, a nie biseksualizmu, co myślę, że jest dobrą sugestią na temat tego, o czym warto podyskutować następnym razem.


Wynik debaty był dla nas, biseksów, korzystny - przed rozpoczęciem 6 osób ze słuchaczy popierało tezę, 8 było jej przeciwne, reszta wstrzymała się od głosu. Natomiast po debacie jedynie 3 osoby były za tym, że biseksualizm jest orientacją wygodną, a aż 17 stało po stronie przeciwnej. (Szkoda, że nie zanotowałam ilości osób wstrzymujących się, ale "na oko" w sali było mniej więcej 30 słuchaczy.)


I to tyle, ja się piszę na więcej kiedyś w przyszłości, Svefn nie ma wyjścia, bo i tak w tym siedzi po uszy ;) Wszelkie pytania proszę zgłaszać w komentarzach.




PS. Czy wiecie (oczywiście, że nie wiecie, bo się nie pochwaliła!), że Svefn została koordynatorką KPH Wrocław?

wtorek, 25 maja 2010
Debata o biseksualizmie
Nie wiem co mnie podkusiło, bo mówczyni ze mnie żadna, a wręcz jestem nieśmiałkiem-strachliwcem, ale klamka zapadła ;)

Jutro, tj. w środę, odbędzie się kolejna z cyklu debat oksfordzkich organizowanych przez wrocławski oddział KPH - tym razem mowa o biseksualizmie. Dobry czy zły? Prawdziwy czy wymyślony? Wygodny czy wykluczany?
Kto chce nas zobaczyć obie - Svefn i Rillę (na szczęście po jednej stronie barykady) - niech przyjdzie posłuchać o godzinie 20:00 do Falanstera.


Zbiorczo:
"Dylematy LGBTQ"
Miejsce: Klub/Kawiarnia Falanster
ul. Św. Antoniego 23, Wrocław
Czas: 26.05.10 r., godz. 20:00
Tagi: debata kph
15:01, melankolija , Planer
Link Komentarze (6) »
niedziela, 11 kwietnia 2010
Plany na kwiecień - bis
Żeby formalnościom stało się za dość:

W związku z żałobą narodową, zawieszone zostają wszystkie eventy organizowane przez KPH do 18.04 włącznie. Najbliższa Impreza Kobieca zostaje przeniesiona na 24.04, natomiast Dzień Milczenia tymczasowo schodzi z afisza - nie znamy jeszcze nowego terminu.
czwartek, 08 kwietnia 2010
Plany na kwiecień?

Tak, KPH pożera mi ostatnio dużo czasu i znowu tylko notka z zapowiedziami wydarzeń. Jakoś nie mam czasu usiąść i poskładać tych tematów, co mi się w głowie mnożą.

 

17 kwietnia o 14 zapraszam pod Pręgierz, będziemy obchodzić Dzień Milczenia. Więcej info na naszej stronie i na ogólnopolskim blogu Dnia Milczenia (gdzie możecie też znaleźć miasto bliższe wam, jeśli akurat nie będziecie we Wrocławiu). Takie akcje są niestety wciąż potrzebne. Dlatego, póki orientacja seksualna nie stanie się sprawą zupełnie przeźroczystą, póki za jej ujawnienie będą grozić nieprzyjemności, bądźcie z nami, okażcie solidarność.

A z przyjemniejszych zapowiedzi - tego samego dnia wieczorem w Prowokacji kolejna Impreza Kobieca, tym razem z motywem przewodnim - za przebranie w stylu wojskowym będą profity :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11