Kategorie: Wszystkie | Kultura | Ludzie | Oglądane | Planer | Rozmowy | Techniczne | Śmieci z Sieci
RSS
wtorek, 16 lutego 2010
Jak kobiece imprezy reklamowały Klub Szalonych Dziewic

Bywalczynie i fanki cyklicznie organizowanych we Wrocławiu Imprez Kobiecych mogły się nieco zdziwić, oglądając dziś rano Dzień Dobry TVN.

Materiał pocięto tak, żeby nie zostało w nim absolutnie nic, co chociaż odrobinę wyłamuje się z heteronormatywnego schematu, w tym nazwę organizatora i wzmianki, że bawi się tu dużo lesbijek i biseksualistek. Wzmianki delikatne, bo chcemy, żeby także niewyoutowane dziewczyny czuły się na imprezach swobodnie (a wiele rodzin DD TVN ogląda), ale znaczące w kontekście całościowego odbioru inicjatywy. W efekcie z odpowiednim komentarzem prowadzących i gości (aktorek "Klubu Szalonych Dziewic") wyszedł materiał o heterycach, które znalazły miejsce do pogadania o męskim przyrodzeniu (och, ten temat tak zainteresował pana Prokopa, że do końca nie mógł przestać o nim wspominać), ładnie wkomponowany w promocję wspomnianego filmu.

Wielki fail dla DDTVN i pani "reporterki", która materiał kręciła. I teraz żałuję, że gdzieś w tym materiale mignęłam, bo zabawa w jeszcze gorszą wersję "Seksu w Wielkim Mieście" nie jest moją zabawą.

wtorek, 09 lutego 2010
Publiczna telewizja gejowska

Fala mody na gejów nie oszczędza również telewizji publicznej, co mnie osobiście odrobinę zaskoczyło (szczególnie po aferach z wyborami Pary Roku).

Nie żebym jakoś specjalnie śledziła przebieg najdłużej wyświetlanej polskiej telenoweli, czyli Klanu - ot, dzisiaj zdarzyło mi się widzieć kawałek. I trafiłam od razu na wątek śpiewaka/kompozytora i jego partnera, właściciela studia nagraniowego. O ile dobrze zrozumiałam intencje wprowadzenia wątku (a może raczej - epizodu) gejowskiego, to chodziło o ukrócenie zazdrości męża pewnej śpiewaczki. Nie spodziewam się rozwinięcia.

Jak jest naprawdę? Jeśli ktoś to ogląda, to chętnie się dowiem - poproszę o relacje :)

sobota, 06 lutego 2010
imidż łorkaut

nowy szablon, to może też zaopatrzyć się w nową garderobę, np. taką, która szybko uświadomi zorientowane w temacie otoczenie, czego w życiu szukamy?

to jaką cyferkę ze skali kinsey'a chcecie? ja waham się między 4 a 5, chociaż wolałabym jakiś inny krój.

pozostałe cyferki tutaj.

 

wtorek, 02 lutego 2010
słowo-klucz

chodzi po głowie poważniejsza notka, ale wyklucie jej może trochę potrwać, za to natchniona ostatnią notką z biseksbloga zajrzałam do naszych statystyk. też nie mamy zbyt wielu ciekawych wyników, ale znalazła się jedna perełka.

niekwestionowanym numerem jeden google szperaczy zostaje osoba, która trafiła tu przez frazę

"Moja cipka jest jak bulka"

 

nagrodę w postaci uścisku dłoni autorek bloga można odebrać 13.02 w Prowokacji, na kolejnej kobiecej imprezie. w planie są między innymi szybkie randki, w których mam zamiar wziąć aktywny udział (to taka desperacka autoreklama ;)