Kategorie: Wszystkie | Kultura | Ludzie | Oglądane | Planer | Rozmowy | Techniczne | Śmieci z Sieci
RSS
piątek, 08 maja 2009
perwersyjne przyjemności

na ogół nie lubię się kłócić z idiotami, więc chowam się pod kloszem,gdzie udaje mi się całkiem wygodnie umościć. mikroklimat wewnątrz panuje przyjemny i stymulujący. ludzie są inteligentni a nietolerancja wynika najwyżej z braku świadomości i wystarczy rozmowa, żeby dojść do wspólnych wniosków. sposobów na utrzymanie tego stanu rzeczy mam kilka, np. czytanie tylko żółtych stron w rzepie i zmienianie kanału, gdy tylko na ekranie pojawia się pospieszalski. mimo wszystko wyglądanie spod klosza od czasu do czasu dostarcza niezapomnianych wrażeń.

skąd te przemyślenia? otóż proszę państwa, ostatnio nie przełączyłam (pilot leżał taaak daleko), a potem przeczytałam relację z "konferencji" i odkryłam cudowną parę, czyli joannę najfeld i "dr" Camerona. właściwie w kwestii pani niewiele jest do powiedzenia, tyle że gdyby trochę schudła, to z łóżka bym jej nie wyrzuciła (tak, twierdzę, że baby jej brakuje i stąd ten jej nadmiar złości na świat). za to polecam wywiad z doktorem od papierosów. np. nie wlicza lesbijek do homoseksualistów (przynajmniej tych z dziećmi) i nie łączy faktu niemożności zawarcia homoseksualnych małżeństw z ich małą liczbą. a pomysł stworzenia "internetowej listy obrońców przyszłości Polski" i losowania przyszłych celebrytów z grona par wielodzietnych uważam za genialny.

wracam pod klosz, lepiej skupię na romansie dody i wokalisty behemota ;)

wtorek, 05 maja 2009
Bloginie i Blogowie
Kto bywa na InnejStronie, tego uwadze zapewne nie uciekł tytułowy cykl, bo go wywieszają dumnie na głównej, a i forum jakby trochę się rozruszało pod tymi tekstami, szczególnie za sprawą trolli - tj. jakiś bliżej nie zidentyfikowanych homofobicznych i koniecznie-heteronormatywnych gejów (a o tym podgatunku to swoją drogą cały jeden artykuł jest;). Dwóch takich tam sobie urzęduje i na moje oko to nic innego jak prowokacja, ale swoje zadanie spełnia i dyskusje wrą, temat się rozwija, a ja z niemałą satysfakcją wyłapuję językowe gierki, powiedzonka i tekściki. Ale to już tylko moje zboczenie, bez większego związku ze sprawą.
W każdym razie, cykl jak cykl - bywa raz lepiej, raz gorzej, ale zaskoczyła mnie jedna z osób go tworzących. "Zaskoczyła", czy to dobre słowo? Właściwie tak, biorąc pod uwagę, że specjalną namiętnością do blogów (szczególnie tych "zaangażowanych" w cośtam) nie pałam, ot czytuję kilka i raczej nie szukam nowych wrażeń. A tam zaległam i nałogowo już czytuję.
Zaangażowany jest, bo jak autor homo to i teksty niejednokrotnie też. Ale tak jakoś mądrzej zaangażowany, nieprzejedzony i nieprzetrawiony. Bo chyba każdy kto szwenda się po branżowych stronach i portalach, wie jak to wygląda - w kółko o tym samym: jak to nas kościół nienawidzi, a my jego; jak krajowa polityka nas wyklucza i jak w związku z tym gremialnie spieprzamy do Holandii; jak się po raz setny spełnia mitologia lesbijska i zakochujemy się w nauczycielkach oraz wieloletnich przyjaciółkach hetero... etc. Ogółem, napisanie czegoś nowego lub chociaż w nowy sposób, wydaje się niemal niemożliwe.
A jednak się da i Kallipygos z powodzeniem to robi.

Wobec powyższego, drogie Panie i Panowie, serdecznie polecam:
http://fragmentaselecta.wordpress.com/
21:41, melankolija , Ludzie
Link Dodaj komentarz »
Ale się zapuściłyśmy!
Nie lubię jak mi twory własne umierają, szczególnie śmiercią powolną i w męczarniach, a tu się zdecydowanie takie coś dzieje. Oj niedobrze.
Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie chyba to, że wszelkie niemal dziedziny mojego życia ogarnęło pewne spowolnienie i np. kapelusz zapomniany ponad miesiąc temu u Elisabeth, zapewne leży tam nadal. Studia też jakoś zwolniły obroty (właściwie to ja na nich, nie one same), ale to już wiadomości na innego bloga ;)

Obiecuję poprawę.
W głowie od dwóch miesięcy krótka zajawka ciekawego babskiego programu; ostatnio trochę też przemyśleń o tzw. środowisku, ciotkach, butchach, klubach itp.; i do tego jeden prześwietny bloger do polecenia.
Tego ostatniego to chyba nawet zaraz tu wrzucę.
21:18, melankolija , Techniczne
Link Dodaj komentarz »